Tuesday, October 2nd, 2007...11:01 pm

Wakacje … czyli tam i z powrotem

Jump to Comments

Po krótkiej przerwie znowu on-line … ufff :). No dobrze, aż tak źle nie byÅ‚o :). W dużym skrócie powróciliÅ›my z wakacji, pomimo różnych przygód w caÅ‚oÅ›ci. W tym roku celem byÅ‚a Chorwacja i przylegÅ‚oÅ›ci (kierunek wÅ›ród rodaków popularny ale nas tam jeszcze nie byÅ‚o), chociaz zatrzymaliÅ›my siÄ™ też na dÅ‚użej w SÅ‚owenii. Dla zainteresowanych maÅ‚a mapka z zaznaczonymi głównymi punktami przejazdu:

  • niebieskie: trasa tam
  • zielone: główne punkty postoju \ zwiedzania
  • czerwona: trasa z powrotem.

Razem około 5100 km w dwa tygodnie. Z ciekawszych rzeczy:

  • wybrzeże SÅ‚owenii: może i nie za duże ale Portoroz i Piran warto zobaczyć.
  • SÅ‚owenia – Postojna Jama: przejeżdżajÄ…c tamtÄ™dy napewno warto umieÅ›cić to miejsce na liÅ›cie rzeczy do zobaczenia. Chociażby po to aby zobaczyć (w moim przypadku dowiedzieć siÄ™ o istnieniu) stworzenia zwanego Proteuszem (dÅ‚ugość życia 100 lat, konieczność odżywiania siÄ™ co 6 lat 🙂 ).
  • Chorwacja – Plitvickie Jeziora: malownicze wodospady pomiÄ™dzy kaskadowymi jeziorami. Napewno warto poÅ›wiÄ™cić jeden dzieÅ„ na ich zobaczenie, chociaż pod koniec wrzeÅ›nia jest już tam trochÄ™ chÅ‚odno (w nocy 4-5 st.)

  • Trogir: IMO obowiÄ…zkowy punkt w ramach wycieczki po Chorwacji. ZatrzymaliÅ›my siÄ™ na wyspie Ciovo i temperatura 24-25 stopni w ciÄ…gu dnia skutecznie nas tam zatrzymaÅ‚a na kilka dni.

  • Dubrovnik: pojechać, zobaczyć.

  • W okolicach Dubrovnika zatrzymaliÅ›my siÄ™ w Cavtat, które oprócz tego że malownicze miaÅ‚o jeszczÄ™ tÄ™ zaletÄ™ że odbywaÅ‚ siÄ™ tam wÅ‚aÅ›nie maÅ‚y MVP Summit :).

  • Czarnogóra: niestety w deszczu totalnym. Kotor – mury miejskie robiÄ… ogromne wrażenie. Faktycznie kiedyÅ› musiaÅ‚o być ciężko dostać siÄ™ tam niepożądanym goÅ›ciom.
  • Po drodze do Kotoru koniecznie należy zatrzymać siÄ™ w Perast (miÄ™dzy innymi na niezÅ‚Ä… restauracje ale to tylko jako dodatek). Niestety w trakcie pobytu na Czarnogórze pogoda nie byÅ‚a dla nas zbyt Å‚askawa.


Tym razem nie starczyło czasu na Bośnię i Serbię. Pozostaje następna wizyta w tamtym regionie, która napewno też nastąpi.

Teraz powoli wracam do pracy, sieci i mam nadziejÄ™ również do blogowania. Kilka projektów chodzi mi po gÅ‚owie … może za jakiÅ› czas siÄ™ tutaj zmaterializujÄ….

P.S. Do opowiedzenia jest jeszcze jedna historia związana z przekraczaniem Unii Europejskiej ale to już następnym razem.

1 Comment

Leave a Reply