Wednesday, February 28th, 2007...11:25 am

TrafiÅ‚o i mnie …

Jump to Comments

Od jakiegoś czasu obserwuję na kolejnych blogach pojawiający się łańcuszek. Jako że mój blog znowu tak wielu czytelników nie posiada to nie liczyłem na to, że zostanę w niego włączony chyba że rykoszetem od Witka, który kontaktów w blogosferze PL posiada więcej. I nie przeliczyłem się. Przy okazji jakoś trafił mnie też Hermanluk.

Tak więc zaczynając:

  1. Może tego nie widać na tym blogu ale jestem niepoprawnym pesymistą :). Dajcie mi temat a ja już postaram się znaleźć dziurę w całym. I na dodatek nie lubię deszczu. Zimy w zasadzie też nie lubię. Postuluję o zmianę klimatu na śródziemnomorski pomiędzy Tatrami a Bałtykiem.
  2. Witek przypomniaÅ‚ mi o uczelni i czasach tam spÄ™dzonych w podobnym do niego klimacie (ok, skoÅ„czyÅ‚em w przepisowym czasie ale z przeszkodami :), piszÄ… zresztÄ… pracÄ™ u niezrównanego promotora – również pozdrawiam ). W zasadzie to co ciekawe, tudzież niezbyt codzienne w ramach mojego studiowania to fakt, że nie zdążyÅ‚em zaliczyć jednego z przedmiotów … ponieważ zanim siÄ™ do niego doczoÅ‚gaÅ‚em to zostaÅ‚ on zlikwidowany. WynikaÅ‚o to z różnych perturbacji, jakie miaÅ‚em z zaliczeniem pasjonujÄ…cych przedmiotów takich jak “Teoria obwodów” czy “UkÅ‚ady elektroniczne” z różnymi numerami na koÅ„cu (ktoÅ› po Elektronice?? znamy te wspaniaÅ‚e przedmioty??). Faktem jest, że wynikiem tychże byÅ‚o to, że gdy z wywieszonym jÄ™zykiem w ostatni dzieÅ„ zapisów wpadÅ‚em do instytutu miernictwa elektronicznego (ktoÅ› z Elektroniki PWr – to wie, że miernictwo to byÅ‚a uczelnia sama w sobie), dumny z zebranych wpisów na wszystkich zależnoÅ›ciach, dowiedziaÅ‚em siÄ™ że przedmiot (Miernictwo, lab cześć 3) zostaÅ‚ wÅ‚aÅ›nie zlikwidowany. Coż … postanowiÅ‚em nic z tym nie robić w zasadzie, i okazaÅ‚o siÄ™ że chyba dziekanat też postanowiÅ‚ z tym nic nie robić i tak jakoÅ› jako jedyna osoba na naszym roku bez tego przedmiotu jednak zostaÅ‚em mgr. Co oczywiÅ›cie nie oznacza, że mam jakieÅ› szersze pojÄ™cie o elektronice :).
  3. Przed studiami, czyli w czasach licealnych graÅ‚em w zespole.. i tutaj trudno okreÅ›lić – rockowym \ punkowym \ ja bym tam nie klasyfikowaÅ‚. OczywiÅ›cie jak wiÄ™kszość “dÅ‚ugowÅ‚osych” – na gitarze. Zespół nosiÅ‚ nazwÄ™ RAF – mogÄ™ przy okazji ogÅ‚osić konkurs komentarzowy, celem ustalenia, co ten skrót znaczyÅ‚. Może być i z nagrodami, myÅ›lÄ™ że dużo nie ryzykujÄ™ – maÅ‚o ludzi czytajÄ…cych ten blog pewnie nas znaÅ‚o w tym okresie a jeszcze mniej bÄ™dzie pamietąć jeżeli siÄ™ takowi tutaj trafili. Zespół skÅ‚adaÅ‚ siÄ™ z mojej osoby, kolegi RafaÅ‚a, Tomka i KrzyÅ›ka (czyli niejakiego Mistrza). Ksywa Mistrza mówi sama za siebie 😉 – to on w naszym towarzystwie grać potrafiÅ‚ :), my stanowiliÅ›my tÅ‚o – tudzież na froncie PR i imprezowym raczej front zespoÅ‚u. ZagraliÅ›my kilka koncertów, nawet wyjazdowych – raz chyba nawet za zwrot kosztów – przeglÄ…d zespołów w Gorzowie (byÅ‚a tam naprawdÄ™ Å‚adna pani organizatorka 🙂 ). CoÅ› mi siÄ™ kolebie, że w domu rodziców znalazÅ‚aby siÄ™ nawet jakaÅ› taÅ›ma z próby :). Cóż … jedno jest pewne – byÅ‚o wesoÅ‚o. ZostaÅ‚ z tego również chyba jakiÅ› zeszyt z tekstami autorstwa mojego brata.
  4. Mało oryginalnie, bo wyczytane na losamorales ale dotyczy też mnie i to bardzo. Robię masę literówek, koledzy z prywatnej grupy mailngowej nawet kiedyś żartowali, że możnaby używać moich literówek zamiast podpisu cyfrowego w celu potwierdzenia autentyczności moich e-malek. W zasadzie ilość literówek w moich tekstach rośnie wraz ze zmęczeniem i czasem przebywania przed klawiaturą. Prawdę mówiąc zdarza się, że trudno coś spośród tychże w zasadzie odczytać :). Taka przypadłość, ale staram się z nią walczyć, przynajmniej wtedy, gdy piszę publicznie tudzież służbowo. Nie zawsze sie udaje co można zauważyć na tym blogu też.
  5. Z rzeczy różnych jeszcze – nie posiadam telewizora. Od dobrych kilku lat, w zasadzie, od kiedy przeniosÅ‚em siÄ™ do Warszawy. Jak widać da siÄ™ żyć :). Z rzeczy, których nie posiadam (i to znacznie dÅ‚użej) to jest też umiejÄ™tność pÅ‚ywania (to dopiero dziwne 🙂 ). Pewnie obie rzeczy kiedyÅ› nadrobiÄ™.

Hmmm … z dalszym rozpowszechnianiem Å‚aÅ„cuszka może być problem – głównie wynikajÄ…cy z faktu, że wiÄ™kszość moich znajomych bloga nie pisze, a z tych co piszÄ… wiÄ™kszość już Å‚aÅ„cuchem zostaÅ‚a trafiona. W zasadzie mniejszy problem miaÅ‚bym ze znalezieniem 5 blogów angielskojÄ™zycznyc, ale postarjamy trzymać siÄ™ w obrÄ™bie kraju. Czyli 5 raczej nie uzbieram (i tak zabija siÄ™ Å‚aÅ„cuszki). Niech wiÄ™c bÄ™dzie: Andrzej (po angielsku ale co tam 🙂 ), noise, Radek Sokół i Maja. I prawie siÄ™ uzbieraÅ‚o :). Chociaż może siÄ™ zdarzyć, że to bÄ™dÄ… Å›lepe uliczki.

2 Comments

Leave a Reply