Thursday, May 15th, 2008...10:36 pm

Jak to się robi w Dolinie Krzemowej …

Jump to Comments

Dopadł mnie jakiś wirus i męczy objawami ubocznymi swojej obecności więc dzisiaj będą raczej rzeczy powtarzane aczkolwiek mam nadzieję ciekawe.

W ramach rozpowszechniania takich rzeczy ciekawych polecam wideo (w końcu jedyny post z osadzonym video tutaj został najbardziej komentowanym postem) z ostatniego Bootstrap. Bootstrap to cykliczne spotkania ludzi zajmujących się różnymi aspektami tego co nazywa się Web 2.0 i nie tylko. Nie udało mi się jeszcze dotrzeć na żadną edycje ale mam nadzieję, że w końcu mi sie to uda.

Wszystkim polecam nagranie wystąpienia Marka Hołyńskiego, w trakcie którego opowiada o tym jaka droga w Krzemowej Dolinie  od pomysłu do sukcesu … i nie tylko.

 

Oglądając wystąpienie Pana Marka przez głowę przeszła mi jedna myśl związana z jego wypowiedzią o tym, że jednym z warunków sukcesu projektu jest to, że wynikiem jest coś co jest po prostu pożyteczne. Rzecz niby trywialna, aczkolwiek nie wydaje mi się żeby była tak oczywista po naszej stronie oceanu.
Cały czas w tle przewijały mi się w trakcie słuchania tego wykładu przemyślenia na temat projektów fundowanych w Europie przez UE takie jak Galileo czy Tezeusz. Pytanie czy tak faktycznie powinny być fundowane projekty, z których wyniknie coś innowacyjnego i po prostu użytecznego???

Jako uzupełnienie polecam jeszcze wpis na blogu Witka o tym jak to w naszej rzeczywistości etat wpływa na przedsiębiorczość. Prawdę mówiąc, zgadzam się w całej rozciągłości :).

Leave a Reply