Tuesday, February 17th, 2009...12:56 am

Informacje, chcemy więcej informacji

Jump to Comments

Pisałem niedawno o tym, jak pewien operator GSM próbował przekonać mojego szanownego Tatę do przekazania pewnych w zasadzie wrażliwych informacji o sobie. Pisałem też co o tym myślę.
Cóż … nie minęła chwila i trafiło i na mnie. W zeszłym tygodniu odbyłem taką to (z dokładnością do mojej pamięci rozmowę telefoniczną):

[Operator] Dzień dobry, bardzo mi miło, czy mam przyjemność z ….
[Ja] Tak <chociaż uważam że powinien się najpierw przedstawić>
[Operator] Witam, nazywam się XYZ i dzownię do Pana w imieniu Banku X we współpracy z naszym partnerem <i tutaj nazwa jednego z operatorów sieci GSM>
[Ja] Słucham
[Operator] Chciałbym przedstawić Panu super hiper ofertę dotyczącą … ale najpierw muszę uzyskać od Pana odpowiedź na jedno pytanie – czy zarabia pan powyżej X

I tutaj mnie trochę już zatkało … ale kontynuując:


(cc)bitzcelt

[Ja] Czy nie uważa Pan że to trochę zbyt prywatna informacja żeby dzielić się z nią przez telefon, z nieznajomą osobą dzwoniącą z prywatnego numeru
[Operator] Ależ nie, ja nie chcę wiedzieć ile dokładnie Pan zarabia, chcę tylko wiedzieć czy zarabia Pan więcej niż X?
[Ja] Nadal uważam że jest to trochę zbyt wrażliwa informacja żeby jej w ten sposób Panu udzielić.
[Operator] Ale zdaję sobie Pan sprawę, że w takiej sytuacji i bez tej informacji nie mogę Panu przekazać informacji o naszej super hiper ofercie?
[Ja] Tak.
[Operator] Cóż … przykro mi.

W zasadzie niby nic a jednak. Po pierwsze bank, który nasyła na mnie operatora z call center, który pierwsze pytanie zadaje o moje zarobki … przegrywa, przynajmniej u mnie. Zaufania nie wzbudza to za grosz.

Po drugie beztroskość z jaką ktoś opracował to pytanie wskazuje na to, że faktycznie takich informacji nie uznaje się u nas za wrażliwe i z góry przyjęte zostało założenie, że za obietnicę marchewki z chęcią się taką informacją podzielimy. Widocznie cukierki działają nie tylko w odniesieniu do haseł. Czy faktycznie taka oferta może być na tyle kusząca, że obcemu człowiekowi skłonni byśmy byli podać dowolną informację o którą zostaniemy poproszeni ?

Swoją drogą ciekawe czy w ten sam sposób ten Bank traktuje podobne dane swoich klientów :)?

W całym tym schemacie, oprócz oczwistej beztroski w podejściu do pozyskiwania danych brakowało mi jeszcze:

  • Możliwości potwierdzenia tożsamości strony pobierającej informację
  • Informacji o tym w jakim celu te informacje są zbierane i co zostanie z nimi następnie zrobione.

A może to ja jestem przewrażliwiony??

Ale jak pokazuje przykład Facebook … dane raz podane przestają być już naszymi danymi. Więc zwracajmy uwagę na to z kim i czym się dzielimy. Szczególnie jeżeli to są dane, które mogą coś o nas powiedzieć.

Leave a Reply