Historia lubi się powtarzać

Tak mówią przynajmniej. Chociaż to może tylko przysłowie. Kto wie …

Ponad 6 lat temu zdecydowałem się rozpocząć przygodę z Microsoft jako pracownik, wstępując w szeregi Microsoft Consulting Services w Polsce. I to była dobra decyzja. Wiązały się z nią pewne zmiany, w tym co robiłem, w tym jak to robiłem. Zmiana dotyczyła również mojego statusu MVP, który wtedy posiadałem. Bywa

Przygoda z MCS skończyła się dla mnie kilka miesięcy temu. Kolejny czas na zmianę.
I właśnie teraz historia zatoczyła pełne kółko, i Microsoft postanowił ponownie przyznać mi nagrodę Most Valuable Professional (MVP), tym razem w kategorii Enterprise Security (hmm … ).

Nie powiem, miło. Tym którzy zgłosili moją kandydaturę (a tacy musieli być, ponieważ tak działa program) dziekuję. Teraz trzeba zapracować na jej ewentualne przedłużenie w roku przyszłym. Praca w społeczności to nie bułka z masłem. Tak mówią przynajmniej. Chociaż to może tylko przysłowie. Kto wie …

P.S. Zwlekałem z tym ogłoszeniem kilka dni względem pozostałych nowych MVP, ponieważ wyjaśniały sie małe rzeczy formalne. Ale to tyko drobiazgi więc już wyjaśnione.

Join the Conversation

8 Comments

  1. Oficjalne gratulacje 🙂 Nie powiem, żebym był specjalnie zaskoczony, choć kategoria jakby ciut nie ta, w której Cię widziałem 😉

  2. I ode mnie gratulację 🙂

    I dwa słowa wyjaśnienia (bo miałem 2 takie zapytania), bo pewnie sam tego nie powiesz 🙂 Pytania były o to, że MVP to ostatnie 12 miesięcy aktywności, a Ty dopiero od niedawna jesteś poza Microsoft. Ale tu moja odpowiedź jest niezmiennie stała – Tomek jest osobą, która nawet pracując w Microsoft robiła naprawdę dużo rzeczy poza pracą i robiła to w całkowicie prywatnym czasie 🙂

    Więc nagroda w 100% zasłużona. A kategoria… też się zdziwiłem 🙂

Leave a comment

Your email address will not be published. Required fields are marked *

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.