Thursday, September 4th, 2008...9:06 am

Chrome 2 dni później …

Jump to Comments

Jeżeli ktoś obserwuje licznik RSS feed na moim blogu to jednoznacznie widać, że temat Chrome, nowej przeglądarki od Google zdecydowanie w tej chwili napędza ruch w Internecie. Więc idąc za ciosem … 🙂

Kilka obserwacji i podsumowania tego co pojawiło się w komentarzach czy chociażby w wątku na wss.pl. I raczej nie podejmuje się oceny czy Chrome przejmie w szybkim czasie jakiś duży udział w rynku czy też nie … to zostawiam lepiej zorientowanym.

Disklajmer: Chrome nadal jest w wersji BETA więc prawdopodobnie większość rzeczy, o których piszę tutaj zostanie poprawione.

Chrome ma z założenia miało być bezpieczne. Miał temu służyć chociażby model sandbox w jakim działa każdy z procesów odpowiedzialnych za wyświetlanie zakładki. W przypadku Vista Chrome korzysta z integrity levels i chwała Google za użycie tego mechanizmu. Każda z zakładek otwierana jest z IL na poziomie Low, chyba że … no właśnie, nie wiem dokładnie że co, ale przynajmniej raz jedna z zakładek otworzyła mi się z IL ustawionym na Medium.

Wygląda na to, że pewne strony mogą być bardziej zaufane. Swoją drogą, otwarcie nowej zakładki poprzez prawoklik i wybór odpowiedniej opcji nie powoduje otwarcia takiej strony w nowym procesie … ale to zapewne do poprawki.

Niestety z samego modelu sandbox, chociaż jak napisał Robert Hensing jest on nieźle pomyślany, szybko udało się wyjść. Pierwszy z ujawnionych już problemów to problem, który kilka tygodniu temu naprawiał Apple w Safari opartej również na WebKit. Niezbyt dobrze to brzmi, ponieważ Google było świadome tego problemu w kodzie a przynajmniej powinno się go spodziewać. Wiadomo, że każde oprogramowanie wychodzi z błędami … jeżeli ktoś uważa inaczej to przykro mi rozwiać złudzenia. Tutaj jednak dotyczy to znanego błędu, z przykładami wykorzystania znanymi od dłuższego czasu. W mojej opinii powinno to zostać załatane przed wypuszczeniem.

Drugi z problemów jak pokazuje w swoim kolejnym poście Robert Hensing  pozwala na wyjście z pudełka i występuje w kontekście procesu Chrome działającego z poziomem IL ustawionym na Medium. Czyli już troche wyżej niż same zakładaki, a to może umożliwić podjęcie szerszych działań w  systemie.  Tak że jak widać pudełko pudełkiem ale jak zawsze daje się z niego wyjść.

Problem z licencją pozostawiam już prawnikom, napewno ktoś to w końcu rozstrzygnie i określi jasno (o ile można coś określić jasno w ramach EULA) co z takich zapisów wynika.

Pomimo tego wszystkiego, Chrome w chwili startu zyskało już przez "ciekawskich" użytkowników ponad 3% udziału w rynku. Z ciekawością zobaczę czy ten trend utrzyma się w ciągu następnych kilku tygodni … ale to po urlopie … tak, wybieram się na urlop … bez laptopa :).

Z tematem Chrome raczej na jakiś czas kończę … postaram się powrócić do bardziej natwynych tematów tego bloga.

2 Comments

  • 3% ???
    Na marketshare.hitslink.com jest godzinowa statystyka popularności chroma. Po premierze było sporo zainteresowanych, którzy obejrzeli parę stron nową przeglądarką i kilka godzin później zrezygnowali.
    To nie jest udział w rynku. To jest ilość ciekawskich użytkowników Internetu 🙂
    BTW i tak chyba tylko raz udało się przekroczyć 1.5%

  • OK – 3% wszystkich klikających zmierzonych akurat przez getclicky.com … swoją drogą to ilość używających przeglądarkę wyznacza udział w rynku.

    Wiem że to był właśnie efekty hype wokół Chrome i dlatego z chęcią zobaczę jak to będzie sie zachowywało po przejściu fali hype … tudzież może być ona sukcesywnie podsycana przez Google.

Leave a Reply